O czym marzy elektorat ?

Połowa wyborców nie zamierza głosować na rządzących. Ale 48 proc. chce albo się zastanawia, czy tego nie zrobić.

48 procent badanych deklaruje, że jest (albo wielka, albo tylko „pewna”) szansa, by zagłosowali na obecnie rządzące ugrupowanie. Dla tych, którzy nie są pewni, ale nie wykluczają takiej decyzji, PiS to z reguły partia „drugiego wyboru”. Są też tacy, którzy na partię Jarosława Kaczyńskiego już głosowali, a teraz nie są pewni, czy w nadchodzących wyborach zachować się tak samo.

 

Czego chce elektorat?

Sondaż IBRiS mógłby posłużyć za poradnik wyborczy dla partii rządzącej. Nie tylko bowiem diagnozuje stan sympatii elektoratu, ale daje wskazówki co do linii, którą powinna przyjąć partia, jeśli chce pozyskać wahających się wyborców.

Na pytanie, czy rząd powinien zająć się dokończeniem reformy sądownictwa pomimo oporu środowiska sędziowskiego i uwag Unii Europejskiej, aż 84 proc. żelaznych wyborców odpowiada: tak. Wśród potencjalnych głosujących – 77 proc. Różnica jest więc niewielka.

Ale już w pytaniu „Czy ważniejsza od reform w Polsce jest nasza reputacja w UE?” dystans między zdecydowanymi (18 proc.) a potencjalnymi (28 proc.) wyborcami jest bardziej widoczny. Wyraźnie widać, że ci, którzy wahają się co do poparcia PiS, mają poglądy bardziej europejskie. Na pytanie „Czy rząd powinien za wszelką cenę zamknąć spór z Komisją Europejską” twierdząco odpowiada 46 proc. wyborców zdeklarowanych i 54 proc. wahających się.

Kontrowersje wewnątrz elektoratu pojawiają się przy pytaniu o to, czy rząd powinien się skupić na administrowaniu krajem i odłożyć na kolejny rok wielkie reformy. Między grupami panuje zgodność, ale wewnątrz nich są rozbieżności. 43 proc. zdecydowanych uważa, że tak, a 49 proc., że nie. U potencjalnych 42 proc. chciałoby reformy odłożyć, a 48 proc. – nie.

Socjal i biznes

Wyraźnie też widać, że oczekiwanie na kolejne projekty socjalne jest wciąż bardzo duże. Na pytanie, czy „oczekuję od państwa dalszego rozwoju polityki socjalnej – nowego 500+” twierdząco odpowiadało 60 proc. zdeklarowanych wyborców PiS i 57 proc. wahających się. Nie ma natomiast wśród obu grup wyborców wątpliwości co do tego, że państwo bardziej powinno pomagać przedsiębiorcom – o

W polityce, kiedy elektorat jest niejednorodny, najlepszą metodą jest walka ze wspólnym wrogiem – tłumaczy. – PiS będzie więc dążyło do przypomnienia, kto nim jest. Pytanie, w jakiej formie to zrobi.

W którą stronę pójdzie partia rządząca?  Na prawo nic nie ma i raczej nie powstanie. PiS jest skazane więc na drogę do centrum, a centrum stanowią elektoraty PSL i Kukiza.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.